„Od niechęci do zachwytu – jesienna przygoda młodzieży wśród koni w Piszkawie!” 🐎🍂
Gdy zdarza się dzień wolny w środku tygodnia my nie próżnujemy ! 

Wykorzystując piękną jesienną aurę i zaproszenie kierownik internatu do świata swojej rodzinnej pasji udaliśmy się do Piszkawy 
Główną niespodzianką jaka nas tam spotkała to konie 





Ale o tym na koniec, bo zanim doszliśmy do przejażdżek to spotkało nasz mnóstwo przygód po drodze… 
Aż chce się powiedzieć „wsi spokojna, wsi wesoła…” 

Tuż po przyjedzie zachwyciła cisza i piękno okolic barwionych kolorami jesieni, a na łąkach w oddali spokojnie wybiegające konie 

Widok cudny i niecodzienny, zwłaszcza gdy na co dzień przebywa się w mieście.
Dostaliśmy szansę popracowania na rzecz obejścia oraz stajni. Tym samym część ekipy zostająca na podwórzu miała za zadanie grabić liście i poczyścić stanowiska koni, druga zaś mogła zająć się stajnią – uprzątnięciem a także odświeżeniem boksów.
Najwięcej radości dało obcowanie ze zwierzakami w zagrodzie – trafiły się kury, przyjazne psiaki i koty 



Nagrodą po pracy było ognisko, przy którym można było się ogrzać i piec kiełbaski 


Na deser jednak po zapoznaniu i obyciu się z koniem, pracach pielęgnacyjnych czy czesaniu można było przejechać się na kasztanowej Sorrinie czy uwielbiającym selfie biało nakrapianym Stefanie 

Dużym wsparciem wykazały się właścicielki koników urocze młode jeźdźczynie, które ośmielały do przejażdżek i udzielały cennych wskazówek 



Największą wartością tego wypadu było obserwowanie na początku po wyjściu z samochodu niepocieszonych min, że
w wolny dzień coś „trzeba robić”, a na koniec słyszeć: „wrócimy tu jeszcze?”
Dziękujemy Pani Oli za ten fajny czas 
